Zdjęcia firmy produkcyjnej EBA tworzyłem przez kilka lat – to jeden z moich pierwszych klientów, a zakres współpracy obejmował nie tylko sesje w zakładzie i biurach, ale również realizację eventu firmowego. Materiał trafił na stronę EBA, do social media (w tym krótkie animowane loopy) i do bieżącej komunikacji rekrutacyjnej.
EBA to rodzinne przedsiębiorstwo działające od 1978 roku, specjalizujące się w obróbce metali i realizacji złożonych projektów dla klientów z różnych branż. Firma zatrudnia ponad 250 pracowników i współpracuje z partnerami z całego świata. Skala działalności, doświadczenie i zaplecze technologiczne sprawiały, że materiał zdjęciowy nie mógł ograniczyć się do kilku ujęć hali czy maszyn.
W przypadku EBA problem nie polegał na braku jakości, doświadczenia czy zaplecza technologicznego. Wręcz przeciwnie – to firma z dużymi kompetencjami, nowoczesną produkcją i uporządkowanym sposobem działania. Problem był gdzie indziej: tego wszystkiego nie było dobrze widać na zewnątrz.
Firma zatrudnia ponad 250 osób i obsługuje partnerów globalnie, ale w internecie trudno było znaleźć materiał, który pokazywałby ją w sposób spójny i wiarygodny. A to ma znaczenie nie tylko w kontakcie z klientami, ale również w rekrutacji – dziś samo ogłoszenie o pracę nie wystarcza, kandydaci chcą zobaczyć, jak wygląda zakład i środowisko pracy. Z mojej strony oznaczało to konkretny brief: stworzyć materiał, który pokaże EBA jako nowoczesną firmę z konkretnymi kompetencjami, procesami i konkretnymi ludźmi. Tego typu zlecenia są klasyczną domeną fotografii przemysłowej – osadzania firmy w realnym kontekście zamiast pokazywania jej przez stockowe ujęcia.
Sesje w EBA nie ograniczały się do jednego obszaru. Materiał obejmował:
Część materiału została przygotowana z myślą o stronie internetowej, część miała wspierać szerszą komunikację firmy – posty rekrutacyjne, materiały handlowe, social media. Powstały też krótkie animowane loopy publikowane razem ze zdjęciami w postach EBA. Dodatkowo realizowałem event firmowy EBA, co przy CS-ach przemysłowych jest nietypowe – z większością klientów współpracuję na obszarze sesji w zakładzie, tu zakres był szerszy.
Najważniejsze w tej realizacji było połączenie ludzi i technologii w jednych kadrach. Sama hala nie buduje obrazu firmy. Same portrety w biurze – też nie. Dopiero zestawienie jednego z drugim pokazuje, jak firma rzeczywiście działa.
Z jednej strony pokazywaliśmy park maszynowy, procesy i detale, które mówią coś o skali kompetencji EBA. Z drugiej osoby, które stoją za każdym z tych elementów – zarząd, pracowników biura, ludzi z hali produkcyjnej. Dzięki temu materiał nie poszedł ani w stronę suchej dokumentacji technicznej, ani w stronę klasycznej sesji korporacyjnej oderwanej od realnego charakteru firmy.
Każda sesja w EBA była planowana na rozpisce planu zdjęciowego – dokumencie, który wysyłam klientom przed realizacją. Porządkuje cały dzień: kadry, lokalizacje, ludzie, sprzęt, ramy czasowe. W EBA było to szczególnie potrzebne, bo brief obejmował kilka różnych obszarów firmy, każdy z innymi osobami decyzyjnymi i innym tempem pracy.
W zależności od briefu konkretnej sesji pracowałem z asystentem i wizażystką lub samodzielnie – różny zakres ujęć wymaga różnej skali ekipy. Część ujęć była mocniej kontrolowana (portrety zarządu, kadrowane sceny w biurach), część reportażowa (procesy w hali, naturalne czynności pracowników). Mieszanka stylów na jednej sesji to jeden z wymogów takich realizacji – całość musi pozostać spójna wizualnie, ale nie może odrywać firmy od rytmu pracy. Więcej o przygotowaniu zakładu pod sesję – w poradniku o przygotowaniu zakładu produkcyjnego do sesji zdjęciowej.
Zdjęcia firmy produkcyjnej EBA pracują w kilku kanałach jednocześnie. Materiał trafił na stronę firmy (gdzie nadal jest widoczny), do zakładki kariery, do postów w social media razem z animowanymi loopami, do prezentacji handlowych i komunikacji z partnerami. Tego typu wszechstronna biblioteka działa lepiej niż pojedyncze ujęcia hali czy stockowe obrazki, bo pokazuje firmę od środka taką, jaka jest naprawdę – i można jej używać wielokrotnie w różnych kontekstach.
Inny model wieloletniej biblioteki zdjęć – zbudowanej w skali znacznie większej korporacji – opisałem osobno w case study Pratt & Whitney Rzeszów, gdzie biblioteka rosła przez 6 lat. EBA i Pratt Rzeszów to dwa różne klienty i dwie różne skale, ale ten sam pomysł na model współpracy: wracamy do firmy co jakiś czas, dograwamy nowe ujęcia, biblioteka rośnie zamiast się starzeć.
Dla firm produkcyjnych robię różne formaty fotografii w zależności od potrzeb. Sesja wszechstronna w 4 obszarach jak w EBA to jeden model – dobrze sprawdza się przy firmach średniej wielkości, gdzie jeden brief obejmuje całą firmę: zarząd, biuro, halę produkcyjną i procesy. Inne realizacje wymagają innego podejścia: kalendarz BHP, reportaż z konkretnego procesu, portrety pracowników do EB. Każdy model ma inną logikę warsztatową i inny brief.
Pracuję z firmami w całej Polsce – jeżdżę tam, gdzie jest fabryka, zakład, biuro czy event firmowy. Jeżeli rozważasz zdjęcia w swojej firmie i nie wiesz jeszcze, jaki zakres sesji ma sens – zerknij do mojej oferty fotografii przemysłowej lub odezwij się bezpośrednio.






Każdą sesję przemysłową wyceniam indywidualnie – wystarczy krótki opis zakładu, zakresu zdjęć i celu, do którego mają być wykorzystane.
Możesz też zobaczyć, jak wygląda mój sposób pracy, organizacja sesji i podejście do fotografii przemysłowej na stronie głównej oferty.


Napisz krótko, czego potrzebujesz, a przygotuję wstępną wycenę i dam znać, czy ten termin jest jeszcze dostępny.